Taki wydaje mi się ciekawy wątek. Jak myślicie, jakie są wasze spostrzeżenia na temat tych modeli, pewnie duża część z Was miała golfa IV, może z golfem VI trochę mniej do czynienia mieliście ale jeśli tak to piszcie, jakie są słabe strony tych modeli jakie mocne.
Moim zdaniem w golfie IV zbyt często wyskakiwały drobne pierdoły typu padnięta krańcówka w drzwiach czy brak sygnału dźwiękowego świateł. W piątce nie podobają mi się zbyt twarde plastiki no i taki sam problem jak w IV a mianowicie łuszczące się uchwyty od zamykania drzwi.
Offline




W mk4 łuszczyły się nie tylko uchwyty ale wszelkie inne plastiki np. od trzymania napoi czy niektóre dolne plastiki konsoli środkowej, w mkv w wersji 3 drzwiowej przecierają się te miejsca gdzie się podnosi fotel, żeby kogoś do tyłu wpuścić ponadto kiedy wyczerpie się akumulator jest problem z otwarciem bagażnika, jedynie wtedy od środka, fakt, że fajny bajer z tym znaczkiem przy otwieraniu bagażnika ale powinno być jakieś łatwiejsze awaryjne dojście tak jak np. w hyundaiach niektórych z tego co ostatnio czytałem.
Offline

Ja osobiście w dalszym ciągu posiadam golfa 5 i 4, co mi się nie podoba w 4 to przede wszystkim zawieszenie, jest za miękkie, naprawdę wiele razy widziałam no i ja sam miałem 2 przygody związane z wymianą miski olejowej, w 5 nie podoba mi się zbyt twardy plastik, przyszła teraz zima i zatrzeszczy coś tam od czasu do czasu, natomiast w golfie 6 nie podobają mi się kolory zegarów, reszta zdecydowanie na plus!
Offline
Co do jeszcze innych wad mkv trzeba dodać, że podczas tych mrozów i takiej zimy jaką mamy plastiki dość znacznie trzeszczą. Zobaczymy co będzie na wiosnę. Pozdrawiam
Offline


Miałem niegdyś golfa 4 1.6 SR. Jeśli zaczniemy od silnika to tutaj wszystko było naprawdę ok, nie psuł się, obroty w normie, no i dość żwawy silnik, natomiast spalał ogromne jak na 1.6 ilości paliwa-około 8 w trasie i 12 w mieście. Wnętrze też bez większych zastrzeżeń, nic nad wyrost nie piszczało i trzeszczało. Elektryka działała bez problemu. Jedynie co mi się w IV popsuło to sygnał dźwiękowy świateł. W piątce póki co wszystko jest ok
Offline
andrew napisał:
Miałem niegdyś golfa 4 1.6 SR. Jeśli zaczniemy od silnika to tutaj wszystko było naprawdę ok, nie psuł się, obroty w normie, no i dość żwawy silnik, natomiast spalał ogromne jak na 1.6 ilości paliwa-około 8 w trasie i 12 w mieście. Wnętrze też bez większych zastrzeżeń, nic nad wyrost nie piszczało i trzeszczało. Elektryka działała bez problemu. Jedynie co mi się w IV popsuło to sygnał dźwiękowy świateł. W piątce póki co wszystko jest ok
Odnosnie 1.6 SR to trochę dziwne, bo nieoficjalnie został okrzyknięty przez użytkowników tegoż silnika za jeden z najbardziej awaryjnych, usterki zaczynają się od falujących obrotów kończąc poprzez szarpanie na niemal każdym biegu a skończywszy (może to nie tyle co usterka, ale wada) na dużym spalaniu.
Offline




master napisał:
Odnosnie 1.6 SR to trochę dziwne, bo nieoficjalnie został okrzyknięty przez użytkowników tegoż silnika za jeden z najbardziej awaryjnych, usterki zaczynają się od falujących obrotów kończąc poprzez szarpanie na niemal każdym biegu a skończywszy (może to nie tyle co usterka, ale wada) na dużym spalaniu.
A ja znam takiego SR'a, z którym żadnych nawet najmniejszych problemów nie było a eksploatowany był cały czas. Jedyny duży minus to rzeczywiscie spalanie, na trasie jeszcze jako tako, ale w mieście to porażka grubo ponad dychę na 100
Offline