
Witam
Samochód (BKC) od września stał u blacharza z powodu delikatnego ''dzwona''. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt że teraz jest u mnie -12 stopni a ja mam 3/4 zbiornika letniego paliwa. Próbowaliśmy przez korek spuścić ale nie da rady, i co teraz??? Jechać na stacje z kanistrem i kupić zimowej ropy czy dolać jakiegoś uszlachetniacza i wyjeździć. Czy jest jakiś inny sposób na spuszczenie?
Offline



Dolej uszlachetniacza i zalej do pełna zbiornik-będzie dobrze
Offline




pierd**** wsiadaj i jedz nic ci sie nie stanie chyba że tankujesz na jakis stacjach dziadowskich ja mam 3/4 baku letniego paliwa i brykam bez problemu i w porownaniu do Ciebie mieszkam na południu a tu dzis bylo -20 i dojechałem do pracy bez problemów:)

Offline


zgadza się ja tak samo mróz czarnuli nie straszny ;D ewentualnie skydd 
Offline





wierzycie w zimowe paliwa?bo ja nie jak tankujesz pełny bak ropki to dolej z pięć litrów paliwa i będzie OK,jedynie co ja dolewam to środek do przeczyszczania wtrysków ale sam nie wiem czy to cos pomaga,pozdro
Offline


Pasterz napisał:
Szczerze mówiąc to masz pewność czy w dystrybutorze jest zimowe paliwo?
też mam pół baku letniego i nie mam z nią problemów
Zgadzam się , jak masz dobry akumulator to nie powinno być problemu
Offline

Zalałem pod korek na Statolilu DieselGold który niby do -32 jest przeznaczony. Oprócz zapieczonych hamulców nie zauważyłem nic poważniejszego.
Offline
co???????????? Pierwszy raz słyszę o letnim i zimowym paliwie (wiedziałem tylko o statoil artica) mój kolega studiuje biochemię i twierdzi że bawili się kolegami i profesorem (maniakiem samochodów) i zbadali kilka typów paliwa np. Eko orlen vs Verva orlen, zwykła Lotos i Dynamic Lotos itd. Podobno wszystko to ściema i płacimy po prostu drożej za paliwo które nic nie różni się od tańszego odpowiednika. Podobno różnica jest widoczna tylko na tym lepszym paliwie Shella ale jak ostatnio podjechałem zatankować go (Radom ul Kielecka) to mi się nogi ugieły bo zawołali 5.99)
Offline