


Panowie mam taki problem... Chodzi mi o zbiorniczek od płynu chłodniczego wraz z czajniczkiem. Problem jest taki, że jak przyjdzie solidny mróz albo autko będę stało z parę godzin na mrozie tak jak ostatnio -6 to jak odpalam autko to wyświetla się, że mam zamało płynu i mam dolać, nigdzie nie jechać; p Podnoszę maskę patrzę a tam jest na max; / nalane i jest wszystko ok... Na początku otwierałem zbiorniczek i zamykałem i jak odpalałem to już nie pokazywało, że coś nie tak.... Teraz jak stoi na mrozie parę godzin i wsiadam i czasami się pokaże to poprostu jadę a jak silnik zrobi się Ciepły i gdzieś go zgaszę i ponownie odpalę wszystko gra; p Może to jest tak, że jak odpalam zasysa mi płyn i może schodzi na minimum, ale sprawdzałem to i tak się nie dzieje, że spadnie tak żeby odpalał czujnik, że za mało. Wiecie, o co chodzi? Czujnik wariuje z zimna?;P Teraz jest cieplej i jest wszystko ok jak stoi pare godzin na dworze, bo na noc idzie do garazu i jak wyjade rano to jest dobrze, bo miał ciepło;p jaka może być tego przyczyna?
Offline





Wymieniałes juz płyn w chłodnicy?
Być może stracił juz swoje właściwości i gdzies w przewodach sobie "podmarza", jesli tak jest to radze czym prędzej wymienic.
Offline



Płyn do chłodnicy był kupowany ale był tylko dolany bo było pon. min. i dolałem do max ale nie wymieniałem z całego obiegu 
Offline