
Witam forumowiczów.
W maju zostałem posiadaczem VW Golfa V w wersji kombi. Generalnie jestem bardzo zadowolony z auta, jedyny większy problem to korozja występująca na przedniej masce samochodu na bocznych narożnikach z jednej strony ma obecnie około 12cm długości, z drugiej 3-4cm.
Dodam tylko, że auto nie było bite, na masce nie ma widocznych uszkodzeń mechanicznych ani chemicznych, według mnie to wada fabryczna, możliwe że w kanaliku odprowadzającym wodę jakoś ona zamarzła, potem rozsadziła lakier i tak to się zaczęło.
Samochód nie jest stary, data pierwszej rejestracji w Niemczech to koniec listopada 2007 roku. Ostatnia wizyta w serwisie VW odbyła się w grudniu zeszłego roku w Niemczech.
Czy mogę taką wadę jakoś podpiąć pod gwarancję na lakier i żądać aby serwis VW w Polsce mi to naprawił? Jak rozmawiać z ludźmi w serwisie, bo jak znam życie, będą się chcieli na mnie wypiąć.... Czy taką wadę mogę podpiąć pod gwarancję na lakier, czy będzie to trudne do udowodnienia i przeforsowania...
Będę wdzięczny za pomoc.

Offline





serwis na bank będzie chciał sie wykręcić ale walcz chłopie, bo to nienormalne żeby w nowym aucie takie cuda.
A swoja drogą to dość dziwne, identyczne ogniska korozji miały golfy IV własnie w wersji kombi, o ile z hatchbackami nic sie nie działo to w kombikach zardzewiałą maska i błotniki to norma... ciekawe czemu.
Offline
VW daje 12 lat gwarancji na perforację nadwozia, jesli auto faktycznie nie było uszkodzone to walcz o swoje, ja napewno bym nie odpuścił..
Offline

Witam ponownie,
Trochę czasu minęło. Zgłosiłem się z tym tematem do serwisu VW, przyjął mnie Pan od zgłoszeń gwarancyjnych dokładnie auto obejrzał, pomierzył miernikiem lakieru (grubość powłoki była oki), porobił zdjęcia no i poprosił o cierpliwość, że oni nie mają nic do gadania i wysyłają to do Kulczyka... Odpowiedź miała przyjść w 2-3 dni, czekałem ponad dwa tygodnie. W między czasie miałem delikatne przytarcie z kobietą na skrzyżowaniu, więc pomyślałem że zachętą dla serwisu będzie również likwidacja szkody u nich z mojego AC (PZU wyceniło szkodę na prawie 6 tyś z robocizną...) Zadzwoniłem trochę mniej grzecznie powiedziałem, że minął już termin 14 dni na rozpatrzenie mojego zgłoszenia, i chcę dziś poznać odpowiedź, co robimy, bo jak oni sobie z tym poradzić nie mogą to pójdę do kogoś innego... Pan jeszcze tego samego dnia oddzwonił, że uznają to za wadę, i mogą naprawić, ale wymiana maski nie wchodzi w grę, tylko jej malowanie. Szczerze mówiąc malowanie tego miejsca dla mnie mija się z celem, wydaję mi się, że tego miejsca nie da się właściwie oczyścić i problem do mnie wróci za 2-3 lata... Umówiłem się ponownie w serwisie, tym razem przyjął mnie już szef działu napraw gwarancyjnych. Nadal nie chcieli przystać na wymianę całego elementu z malowaniem, poprosił o kolejne oględziny, gdyż poprzedni pracownik do wniosku do Kulczyka nie dołączył zdjęć z pomierzoną grubością powłoki lakierniczej... Pan przyznał, że nigdy się z czymś takim nie spotkał, sprawdził dokładnie w systemie historię serwisowania, sprawdzał też w jakimś innym systemie nie VW czy nie było wypadku na tym aucie (podejrzewam że mają wgląd do jakiegoś systemu ubezpieczycieli o szkodach...) Dokładnie obejrzał auto, znów wszystko pomierzył, sprawdzał czy były na masce odkręcane śruby mocujące... i nic nie znalazł. Wysłał ponownie wniosek do Kulczyka i czekam kolejny tydzień na odpowiedź... Trochę mnie to już wszystko męczy, myślałem że likwidacja szkody będzie dla nich jakąś zachętą, ale nadal nie mam ostatecznej odpowiedzi z serwisu. Dodatkowo wczoraj w trakcie rozmowy pracownik rzucił hasło, że jak kulczyk nie uzna reklamacji, to oni mogą dokonać naprawy na zasadzie "dobrej woli" z jakimś rabatem! 
Macie jakieś rady do tej sytuacji, przepraszam że się tak rozpisałem...
Offline
TVN Turbo - "Turbo Raport"
Program poświęcony przypadkom podobnym do Twojego,
Często oglądam, po emisji w telewizji bardzo często ASO zmieniają swoje stanowisko w danej sprawie,
Wiadomo, jak się coś nagłośni publicznie, to od razu pomaga 
Offline
Albo jest takie urządzenie do przekonywania ludzi ... Bodajże nazywa się to Beretta 12mm
Podjedz z tym do Kulczyka i zapytaj co z tÄ… gwarancjÄ… ...
Offline

Witam,
W moim rocznik 11.2007 miałem podobna sytuację tylko znacznie mniejsze pęcherzyki około 3 mm. Byłem w ASO informacje o 12 latach to baja na lakier jest 3 lata! byłem pół roku po terminie i musiałem to zrobić na własny koszt.
Pozdrawiam,
Offline
kiedyś coś czytałem ze VW przyznało się do błędu w golfie 5 ze blacha jest bardzo podatna na to i ponoć w zime jak sa duze mrozy ja bedziesz chcial odlepić lód to moze odejsc razem z lakierem niestety nie znalazłem tego na necie ale w twoim przypadku jak auto na gwarancji jest to bym spróbował
Offline